Prezentacja wirtualna a bezpieczeństwo

Expert 20 października 2017

Możliwość wirtualnego „wejścia” do domu czy mieszkania, rozejrzenia się po wszystkich zakamarkach to niewątpliwie duże ułatwienie oraz oszczędność czasu. Pośrednika ale też wszystkich stron transakcji. Ktoś, kto chce kupić – może od razu we wstępnej fazie swoich poszukiwań łatwo wytypować interesujące go oferty. Może dokładnie obejrzeć nieruchomość, spoglądając tam gdzie chce a nie tam, gdzie akurat był skierowany obiektyw aparatu.

Sprzedający nieruchomość także doceniają taką formę prezentacji, bo nie muszą teraz przyjmować całych pochodów „oglądaczy”. Często po prezentacji na żywo potencjalny kontrahent przypomina sobie o jakimś ważnym szczególe i chciałby go obejrzeć jeszcze raz. W takich sytuacjach wirtualny spacer jest nieocenioną formą prezentacji.

Prezentacja nieruchomości w internecie najczęściej wiąże się z utratą jakiejś części prywatności. Chcąc zachęcić potencjalnego Klienta do obejrzenia oferowanej nieruchomości na żywo, prezentujemy zdjęcia pokoi, kuchni czy toalety. Oczywiście staramy się ominąć „newralgiczne” miejsca czy zamazać znajdujące się w polu widzenia prywatne zdjęcia. Spacer wirtualny to jednak coś zupełnie innego. Nie możesz przenieść prywatnych rzeczy w jeden kąt kierując aparat w innym kierunku.

Pamiętajmy jednak, że strony naszego biura oraz portali nieruchomościowych odwiedzają nie tylko potencjalni klienci. Z możliwość wirtualnego przejścia się po mieszkaniu, poznania rozkładu pomieszczeń oraz lokalizacji wszystkich wartościowych sprzętów mogą przecież skorzystać także złodzieje! Jeśli zdjęcia do wirtualnej prezentacji wykonane są dobrym sprzętem (jak np. używane przez nasze biuro kamery 360Fly oraz Ricoh Theta V), można z nich się dowiedzieć na prawdę dużo.

Oprócz takich informacji, jak lokalizacja cennych „fantów”, sprawdzić można jaki zamek jest w drzwiach, jak są zabezpieczone od wewnątrz, gdzie lokatorzy mają w zwyczaju trzymać klucze.

Poniżej – kadr z prezentacji wirtualnej, który sprowokował mnie do głębszego zastanowienia się nad kwestią zapewnienia bezpieczeństwa naszym Klientom.

Hej, złodzieju! Mam w domu niezły sprzęt RTV…

 

Bezpieczeństwo naszych klientów oraz ich dobytku jest dla nas sprawą priorytetową. Idąc z kimś na prezentację zawsze wiemy kto to jest. Spisujemy jego dane, wiemy jak się nazywa, gdzie mieszka, znamy numer telefonu.

Dlatego wprowadziliśmy pewne ograniczenia w naszych prezentacjach wirtualnych. Ogólnodostępne są jedynie niektóre fragmenty takich „spacerów”. Wirtualny wstęp do domu mają tylko osoby, które skontaktują się z nami telefonicznie. Eliminuje to np. wszystkie ciekawskie sąsiadki czy wścibskich „oglądaczy” ale też skutecznie zniechęca każdego, kto chciałby wykorzystać taką wizytę do „rozpoznania terenu”. Aby zobaczyć całość prezentacji należy podać podstawowe informacje teleadresowe. Dopiero po weryfikacji tych danych – udostępniamy pełną wersję prezentacji wirtualnej.